W naszym domu zawsze było dużo książek. Tato je kochał i tę miłość bardzo skutecznie mi przekazał. Zaczęło się od czytania „na dobranoc”. Najlepiej chyba zapamiętałam „W pustyni i w puszczy” H. Sienkiewicza i „Księgę dżungli” R. Kiplinga. Na pewno były jednak także baśnie – które lubię do dziś.
Książki, książki i jeszcze raz – książki!
24 marca 2010 § 0 komentarzy
Mały szkic na temat zainteresowań Taty
21 lutego 2010 § 0 komentarzy
Najważniejszą pasją Taty było oczywiście harcerstwo, więc poświęcę mu osobny rozdział tej strony. Równie ważna dla Taty była historia, archeologia, a że swoje życie związał ze Skoczowem, zatem więcej na ten temat znajdzie się w części Skoczów, historia. W obu tych rozdziałach liczę na pomoc Przyjaciół Taty
. Trudno mi bowiem, to wszystko poukładać, jako że byłam wtedy zbyt smarkata lub zbyt „zielono” miałam w głowie, powiem używając eufemizmu.
Próbuję zebrać wszystko, co wiem na temat zainteresowań Taty, zapiszę zatem na razie tylko w punktach, o czym powinnam tu opowiedzieć:
Tadeusz Kopoczek: MÓJ PRZYJACIEL LESZEK
19 lutego 2010 § komentarze: 2
TADEUSZ KOPOCZEK
MÓJ PRZYJACIEL LESZEK
Poznaliśmy się w kwietniu 1957 roku na zbiórce „Podhalanki”. Zaproponował:
- Druhu, pożyczcie mi drużynę. Na sobotę i niedzielę…
Po kilku tygodniach nasza znajomość przerodziła się w męską, dojrzałą przyjaźń. Zbędne były deklaracje i banalne zapewnienia. Mogliśmy na siebie liczyć w każdej sytuacji, nigdy nie doznając zawodu. Takie jest moje zdanie i jestem pewien, że takiego samego byłby także Leszek.