TADEUSZ KOPOCZEK
MÓJ PRZYJACIEL LESZEK
Poznaliśmy się w kwietniu 1957 roku na zbiórce „Podhalanki”. Zaproponował:
- Druhu, pożyczcie mi drużynę. Na sobotę i niedzielę…
Po kilku tygodniach nasza znajomość przerodziła się w męską, dojrzałą przyjaźń. Zbędne były deklaracje i banalne zapewnienia. Mogliśmy na siebie liczyć w każdej sytuacji, nigdy nie doznając zawodu. Takie jest moje zdanie i jestem pewien, że takiego samego byłby także Leszek.
» Czytaj dalej «
Dzięki uprzejmości prawdziwego PRZYJACIELA Taty – Druha TADEUSZA KOPOCZKA – mogę opublikować tu artykuł, który pojawił się w najnowszym – XV Kalendarzu Miłośników Skoczowa 2010 (Towarzystwo Miłośników Skoczowa 2010).
Kiedy słucham wspomnień Druha Tadeusza, mogę pozazdrościć mojemu Ojcu tej pięknej PRZYJAŹNI.
Dziękuję Druhowi Tadeuszowi za wszystkie ciepłe słowa o moim Tacie.
Jestem wdzięczna za wsparcie, którego udzielił mojej Mamie i mnie, kiedy Taty zabrakło. Także za to, że ZAWSZE mogłam i mogę liczyć na pomoc i radę.
Dziękuję za każdą chwilę rozmowy, a teraz głównie za cierpliwość (wiem, jaką jestem gadułą) i poparcie mojego pomysłu pt. „Rodzinnie”.
I proszę o… jeszcze
Bogna